środa, 14 września 2016

Targi nieruchomości – ostatni Mohikanin w świecie Internetu



Wydawać by się mogło, że w XXI wieku, w erze Internetu tak archaiczna forma kontaktów handlowych jak targi straciła rację bytu. Jednak w przypadku bardzo szczególnego towaru - nieruchomości mieszkaniowych - targi pozostają jednym z najważniejszych miejsc spotkań kupujących ze sprzedającymi

 

Targi mieszkaniowe odbywają się w Polsce regularnie od blisko 15 lat i nie tylko nie tracą na popularności, ale wręcz przeciwnie - każdego roku przybywa nowych organizatorów i imprez tego rodzaju, a frekwencja maleje praktycznie tylko w momentach ogólnobranżowych kryzysów. Jak można wytłumaczyć ten fenomen? Przyczyna zapewne tkwi w naturze tego jakże specyficznego towaru, jakim są mieszkania czy domy. Przeciętny Polak zmienia nieruchomość mieszkaniową najwyżej 2-3 razy w życiu i za każdym razem taka zmiana wiąże się z niezwykłym wysiłkiem finansowym. Większość mieszkań kupowana jest za pomocą kredytów hipotecznych zaciąganych na długie dziesięciolecia. Nic więc dziwnego, że nie może być tu miejsca na jakiekolwiek pomyłki i niedomówienia. To nie ubrania, które - jeśli nam się nie spodobają - będziemy mogli oddać do sklepu. Kupując nieruchomość mieszkaniową po prostu musimy trafić z wyborem i kupić dobrze. I tu właśnie z pomocą przychodzą nam targi mieszkaniowe.

Porozmawiać w cztery oczy
Nie wymyślono jeszcze doskonalszej formy kontaktu i pozyskiwania informacji niż bezpośrednia rozmowa z żywym człowiekiem. Dane o inwestycjach mieszkaniowych, zamieszczane na stronach internetowych deweloperów bywają niekompletne i fragmentaryczne, a zapewniane przez te strony formy kontaktu ze sprzedającym pozbawione są sprzężenia zwrotnego. Jako że deweloperzy wciąż rzadko sięgają po komunikatory internetowe, na odpowiedź na nasze pytania - wysyłane na ogół mailem lub za pomocą specjalnego formularza na stronie - przyjedzie nam poczekać często nawet kilka dni. W bezpośredniej rozmowie z obecnym na targach przedstawicielem dewelopera wszystkiego o danej inwestycji dowiemy się niemal natychmiast, a oprócz tego będziemy mogli zdobyć informacje, których próżno by szukać w Internecie, np. o miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego okolicy albo o planach inwestora w sprawie kolejnych etapów projektu. Wiele firm wystawiających się na targach nieruchomości - będąc świadomymi, że imprezy te odwiedzają osoby aktywnie poszukujące ich produktów i zdecydowane na zakup - umożliwia nawet podpisanie umowy rezerwacyjnej na stoisku, okazując przy tym sporą elastyczność w negocjacjach cenowych. Nie bez znaczenia pozostaje też fakt, że deweloperzy często oferują specjalne rabaty i promocje, obowiązujące tylko podczas dni imprezy. 


- Targi mieszkaniowe to przede wszystkim ogromna oszczędność czasu – mówi Jakub Dziedzic z firmy Group4Events, organizator cyklu imprez „Przyjdź, kup i zamieszkaj NA SWOIM, odbywających się w Katowicach i Wrocławiu. – Każdy, kto kiedykolwiek poszukiwał mieszkania wie, że znalezienie tego jednego, spełniającego większość naszych wymogów „M” może zająć długie miesiące. Dlatego też zamiast przeglądać setki stron internetowych, przekopywać się przez tony gazet ogłoszeniowych czy tracić całe dnie na wizyty w kolejnych biurach sprzedaży firm deweloperskich lepiej przyjść na targi, gdzie w jednym miejscu i czasie można się zapoznać z dużym wycinkiem - jeśli nie całością - lokalnej oferty rynku pierwotnego - mówi Dziedzic.

Nie tylko deweloperzy
Choć gros wystawców na targach stanowią zazwyczaj firmy deweloperskie z danego regionu, nie oznacza to, że impreza przeznaczona jest tylko dla kupujących na rynku pierwotnym. Na dobrych targach nieruchomości nie może zabraknąć również agencji nieruchomości, oferujących mieszkania z rynku wtórnego. Na stoiskach banków czy firm doradztwa finansowego bezpłatnie sprawdzimy swoją zdolność kredytową, dobrana zostanie dla nas optymalna oferta, a niekiedy będziemy mieli nawet możliwość zaciągnięcia kredytu hipotecznego na preferencyjnych, promocyjnych warunkach. Na dużych imprezach targowych zapoznamy się również z propozycjami wystawców oferujących artykuły wykończenia wnętrz - meble, sprzęt AGD, elektronikę itp.
Standardem na targach nieruchomości, uwzględnianym przez wszystkich organizatorów są także bezpłatne wykłady i seminaria o prawno-finansowych aspektach kupowania mieszkania. Udział w takich seminariach jest wartością nie do przecenienia, jako że transakcja zakupu mieszkania (zwłaszcza za pomocą kredytu hipotecznego) wymaga od kupującego dużej znajomości prawa i obycia z umowami finansowymi, a nie każdy ma w rodzinie prawnika czy agenta nieruchomości, którzy za darmo podzielą się z nami swoją wiedzą fachową.  Podczas najbliżej edycji targów „Przyjdź, kup i zamieszkaj NA SWOIM”, która odbędzie się 17. i 18. września w katowickim Międzynarodowym Centrum Kongresowym, będzie można dowiedzieć się m in. jak dobrać odpowiedni dla naszych potrzeb kredyt hipoteczny czy jak bezproblemowo wykończyć mieszkanie nie rujnując domowego budżetu. Wszyscy zwiedzający otrzymają również w cenie biletu specjalny album, w którym oprócz skatalogowanych ofert wszystkich wystawców znajdzie się cała seria poradników prawnych i kredytowych, przydatnych przy kupnie nieruchomości mieszkaniowej. 


Jak przyszłość czeka targi?
Przez długie lata organizatorzy targów mieszkaniowych zamykali się w utartej formule imprezy, w której najważniejsza jest przestrzeń wystawiennicza ze stoiskami wystawców. Silna konkurencja między nimi wymusiła urozmaicenie oferty - obowiązkowe stają się kawiarenki targowe i place zabaw dla dzieci, gdzie pod opieką wykwalifikowanych opiekunów można zostawić swoje pociechy podczas rozmów z wystawcami. Firma Group4Events stawia z kolei na formułę pikniku rodzinnego ze specjalnymi wydarzeniami dla wszystkich pokoleń, paradą foodtrucków i konkursami z cennymi nagrodami.
Jaka przyszłość czeka targi mieszkaniowe? Czy Internet dopisze je do swojej długiej listy ofiar, zaraz po reklamach w papierowej prasie? A może w myśl zasady, że „kto się nie rozwija, ten się cofa” skazane są na ciągły rozwój i wprowadzanie - niekiedy na siłę - kolejnych innowacji? – Myślę, że targi mieszkaniowe nie znikną z rynku – twierdzi Jakub Dziedzic. – Nie ma lepszej formy kontaktu z drugim człowiekiem, niż rozmowa twarzą w twarz. Mimo dostępności sklepów internetowych przez 24 godziny na dobę ludzie wciąż chodzą do sklepów, rozmawiają ze sprzedawcami, targują się. Tak samo jest w przypadku nieruchomości. Ponadto tak złożonego i ważnego zakupu, jak kupno mieszkania czy domu nie da się zawrzeć zdalnie, przez sieć - niezbędna jest obecność wykwalifikowanego sprzedawcy, który szybko i klarownie rozwieje wszelkie wątpliwości kupującego. Tak więc o przyszłość tej branży jestem spokojny – podsumowuje Dziedzic.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz